Rehabilitacja osób chorób na szpiczaka – kolejne turnusy rehabilitacyjne

szpiczak rehabilitacja
Uzdrowisko Nałęczów kontynuuje rehabilitację osób chorych na szpiczaka – III turnus w trakcie, kolejne w planach.

W ubiegłym roku Uzdrowisko Nałęczów zainaugurowało turnusy rehabilitacyjne dla osób chorujących na szpiczaka, czyli nowotwór złośliwy kości. To pionierski projekt, ponieważ do tej pory żadne z uzdrowisk w Polsce nie podejmowało się rehabilitacji osób ze zdiagnozowaną chorobą onkologiczną. Ale Uzdrowisko Nałęczów wyszło naprzeciw potrzebom terapeutycznym i rehabilitacyjnym takich pacjentów, a pierwsze dwie grupy miały okazję w drugiej połowie 2018 roku skorzystać z zabiegów i terapii nałęczowskiego zdroju.

Turnusy rehabilitacyjne dla osób chorych na szpiczaka

Obecnie, trwa już trzeci turnus rehabilitacyjny, a kolejne są w planach, ponieważ ciągle przybywa pacjentów zainteresowanych uzdrowiskową rehabilitacją.

Każdy pobyt w Nałęczowie wpływa pozytywnie na nasze zdrowie i oczywiście dobre samopoczucie – mówi Helena Kulisa, pacjentka turnusu rehabilitacyjnego, która w Nałęczowie jest już po raz trzeci. – Dla mnie każdy przebyty turnus, to trzy następne miesiące życia bez bólu kręgosłupa. Sama możliwość rehabilitacji w Centrum Diagnostyki i Fizjoterapii „Werandki” pozwoliła mi na ogromny upust radości z lepszego zdrowia, ponieważ nie musiałam zażywać tylu środków przeciwbólowych, ile wcześniej zażywałam. Zdecydowanie chcielibyśmy przyjeżdżać częściej, przynajmniej 4 razy w roku.

Od ostatniego pobytu osób, które chorują na szpiczaka plazmocytowego, złośliwy nowotwór zlokalizowany w szpiku kostnym, minęło pół roku. Duża część z tych osób wróciła, by ponownie poddać się rehabilitacji w Uzdrowisku Nałęczów.

Dzięki niej, wszyscy jesteśmy silniejsi, mamy też możliwość wykonywania takich czynności, które wcześniej sprawiały nam ogromny ból kręgosłupa. To jest chociażby robienie zakupów czy dłuższe spacery – wyjaśnia pacjentka. – Ja kupiłam plecak, by móc te zakupy nosić i nie obciążać rąk, ponieważ muszę podpierać się kijkami. A teraz przede wszystkim wzmacniam nogi, które są jeszcze bardzo słabe. Muszę się pochwalić, że już po tygodniu od rozpoczęcia rehabilitacji w centrum Diagnostyki i Fizjoterapii „Werandki” czuję dużą zmianę. Od niedzieli przesypiam całą noc, a co najważniejsze, zmniejszyłam liczbę zażywanych leków przeciwbólowych. Jak tu przyjechałam przyjmowałam 8 tabletek dziennie, teraz ta dawka jest znacznie mniejsza i wynosi 2 tabletki. Zażywam je bardziej profilaktycznie, gdy czuję, że ból się zbliża. Miałam nawet taki dzień, tu w Nałęczowie, że w ogóle zapomniałam co to jest ból i nie zażywałam żadnych środków. Mam ustabilizowany kręgosłup i tego się trzymam. Tu w Werandkach cały czas pracujemy nad tym, by go jeszcze bardziej wzmocnić.

Szpiczak mnogi, kiedyś rozpoznawany był głównie u osób starszych. Niestety, statystyki z ostatnich lat wskazują na niepokojącą tendencję – coraz częściej na ten rodzaj nowotworu zapadają osoby znacznie młodsze, poniżej 55. roku życia. Obecnie w Polsce na szpiczaka mnogiego choruje ok. 6 tys. osób, przy czym rocznie rejestruje się od 1,5 do 2 tys. nowych zachorowań. To wyjątkowo ciężka odmiana nowotworu, a osoby, które dotyka, przez długie lata zmagają się z dramatycznymi jej konsekwencjami.

Naprzeciw potrzebom terapeutycznym i rehabilitacyjnym tych osób, wyszło Uzdrowisko Nałęczów, które jako jedyne w Polsce podjęło się realizacji turnusów rehabilitacyjnych dla chorych na szpiczaka mnogiego. Uzdrowiskowe „Werandki” dla tych osób okazały się bardzo pomocne.

Nie przypuszczaliśmy, że rehabilitacja w Centrum Diagnostyki i Fizjoterapii „Werandki”, będzie tak istotna dla naszego zdrowia – mówi Helena Kulisa. – Cieszy nas to ogromnie. Widzimy też, że z roku na rok przybywa tu więcej potrzebnego do rehabilitacji sprzętu. Poza tym, sam spacer po Parku Zdrojowym z hotelu Termy Pałacowe, gdzie mamy pobyt – do Centrum Diagnostyki i Fizjoterapii „Werandki” jest dla nas okazją „do popracowania” nad swoim zdrowiem i samopoczuciem.

Co się zmieniło w rehabilitacji osób chorych na szpiczaka od poprzedniego turnusu?

Oprócz zabiegów wykonywanych w „Werandkach”, które już wcześniej mieliśmy zlecane, doszły dodatkowe. Masaż mechaniczny limfatyczny w związku z częstymi obrzękami kostek, masaż kręgosłupa, nóg i stóp, no i hydromasaż. Dzięki tym wszystkim zabiegom czujemy się dużo lepiej, można to porównać „do unoszenia się” – z uśmiechem dodaje pacjentka.

Obecnie na turnusie przebywa 20 osób, a kolejny planowany jest na wrzesień. Dobre wieści, szybko się roznoszą, dlatego z turnusu na turnus przybywa więcej chętnych. W pierwszym turnusie brało udział 11 osób, w kolejnym 17, a teraz jest już 20.

To jest również możliwość spotkania się w naszym gronie – tłumaczy pani Helena. – Dla osób chorujących na nowotwór, bardzo ważne jest wzajemne wsparcie. Są wśród nas też osoby samotne, dla których taki wyjazd jest niezwykle istotny. Bo wiadomo, nikt tak nie zrozumie osoby chorującej jak ktoś, kto przechodzi przez to samo. Chociaż wiadomo, że każdy z nas „przeżywa” swoją chorobę indywidualnie.

szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
szpiczak rehabilitacja
wsparcie UE "Utworzenie ośrodka kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej połączonej z rehabilitacją narządu ruchu."
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego działanie 3.7"